STARASZ SIĘ JEŚĆ ZDROWO? ALE CZY NAPEWNO JESZ?

Share on facebook
Share on twitter
Share on google

Starasz się jeść zdrowo, ale nie masz pewności czy na pewno tak jest? Szum internetowy, skłania nas do refleksji czy to co instagramerka promuje jako zdrowe, napewno jest zdrowe dla mnie? Pojawia się tak wiele informacji, że sami już nie wiecie co zrobić ze swoją dietą?

Może to być twoja ciocia, może przyjaciel, a nawet możesz to być Ty. Wszyscy mamy kogoś w naszym najbliższym otoczeniu, kto podejmuje wyzwanie o nazwie – zdrowe odżywianie.

Wkrótce pojawi się pierwszy post w mediach społecznościowych. Następnie każda rozmowa będzie sprowadzała się do zdrowego żywienia, nowych nawyków itp. Potwierdzone info: każde spotkanie towarzyskie, rodzinne kończy się przepychanką słowną na temat odżywiania- oczywiście ja biorę bierny udział, wtedy mam największy ubaw. Ale wracając do tego wyzwania, ze zdrowym odżywieniem zwykle zaczyna się od talerza bez węglowodanów (bo węglowodany to diabelskie pożywienie) i mocno wypełnionego jakąś sałatką i białkiem.

Większości ludzi wydaje się to świetne, to znaczy, że to zdrowa żywność?

Ludzie, którzy starają się ulepszyć swoją dietę, mają powszechne błędne przekonanie, że zawsze mniej jedzenia i restrykcje są dobre dla dobrego samopoczucia i zdrowia. W niektórych przypadkach może to być prawda, ale w większości prawdopodobnie nie. Tutaj oczywiście kwestia kontekstu, ale jeśli w rozmowie mężczyzna o masie ciała 100 kg i 180 kilka centymetrów wzrostu, wylicza i konsumuje swoje zapotrzebowanie na 1800 kcal, to razem z nim żegnamy jego libido.

Aby to zrozumieć, musimy zdefiniować zdrową dietę. W skrócie: nieprzetworzenie jedzenie, pełnoziarniste produkty zbożowe, warzywa, owoce, woda, zdrowe tłuszcze, woda, różnorodność, odpowiednia ilość błonnika i tak dalej – rozumiecie. Jeszcze ważniejsze w tym jest wybranie czegoś, co jest dla Ciebie najbardziej zrównoważone – serio myślałem, że era dietetyków dających ludziom ryż z brokułem i kurczakiem już się skończyła, ale podobno NIE. 

Moim celem na tym blogu jest zniechęcenie Cię do innego nierealistycznego przedsięwzięcia zdrowotnego.

Powód pierwszy – większość diet zawodzi

Nawet 80% ludzi nie trzyma się zbyt restrykcyjnych wzorców żywieniowych (diety), niezależnie od zastosowanej metody – nie ważne czy to keto, low carb, paleo czy co tam sobie wymyślisz. Z resztą im dieta wymaga od Ciebie więcej restrykcji tym ciężej będzie Ci ją kontynuować.

Dla wielu osób zmiany, które próbują wprowadzić, są zbyt drastyczne. Przejście od jedzenia bez żadnych ograniczeń do ścisłego wzorca żywieniowego nie jest realistycznym celem. W momencie dążenia do celu motywacja jest na najwyższym poziomie. Warto jednak pomyśleć o tym później. Czy będziesz w stanie utrzymać te zmiany przez długi czas – całe życie na keto, lub na sokach za 200 zł? A co jeśli nie masz takiej motywacji?
Inny temat to powiedzmy sobie szczerze, ludzie nie lubią zmian, nie są cierpliwi, konsekwentni i tak dalej – więc im prostszy model tym lepiej – zaufaj mi, przyjacielu.

Powód drugi – większość ludzi wraca do tego, co jedli wcześniej

Zbyt restrykcyjne diety oznaczają nawrót. Jaka byłaby pierwsza rzecz, którą byś zrobił, gdybyś nie był w stanie się czegoś trzymać? Wróć do tego, co robiłeś wcześniej, to co jest Ci znane i w czym czujesz się komfortowo.

Bycie zbyt restrykcyjnym i niedojadanie nie uczy zbyt wiele o tym, jak powinieneś jeść. Nauka podstawowych umiejętności, takich jak zrozumienie swoich preferencji i sygnałów głodu, jest kluczem do stworzenia zrównoważonego, zdrowego sposobu żywienia. Stopniowa zmiana nawyków żywieniowych, bez całkowitej zmiany tego, do czego jesteś przyzwyczajony, prawdopodobnie będzie bardziej skuteczna.

W porównaniu z dużymi zmianami, w podejściu z małymi zmianami wykazano, że wzorce żywieniowe są bardziej realistyczne, wykonalne do osiągnięcia i utrzymania. Zmniejszenie spożycia słodzonych napojów, zrozumienie wielkości porcji i umiarkowane zwiększenie spożycia warzyw to praktyczne zmiany, jakie można osiągnąć. Tak już chcę usłyszeć te głosy, które mówią, że ograniczenie słodzonych napojów, dołożenie warzyw i inne małe zmiany to nic nie da – próbowałam.

Powód trzeci – w rzeczywistości nie są „zdrowe”

Jak wspomniano wcześniej, zrównoważony rozwój jest kluczem do zdrowej diety. Ponadto bycie restrykcyjnym i zbyt mało jedzenia wyklucza możliwość spożywania pożywnych pokarmów. Unikanie dużych ilości węglowodanów i pokarmów na bazie tłuszczu może być dobrym sposobem na zmniejszenie spożycia kalorii. Jednak strach przed tymi pokarmami i całkowite wykluczenie ich z diety nie jest zdrowe. Wiele pokarmów opartych na węglowodanach i tłuszczach jest pełnych błonnika i kilku niezbędnych składników odżywczych. Ponadto, w przeciwieństwie do tego, w co wielu uważa, nie powodują one z automatu otyłości.

Ustalenie ścisłych zasad żywieniowych może mieć wpływ na Twoje relację z jedzeniem. 

Co gorsza, osoby odchudzające się, które powracają do poprzedniej wagi, mogą być jeszcze bardziej podatne na przybieranie kilogramów. W rezultacie ludzie mogą przechodzić na nawet „surowsze” diety, aby zrzucić niechcianą wagę i stworzyć cykl jo-jo. Historia odchudzania wpływa niekorzystnie na ponowne próby zrzucenia tkanki tłuszczowej.

Co powinieneś zrobić?

  • Jeśli Twoim celem jest być zdrowszym, nie powinieneś słuchać nikogo, kto mówi Ci, że jego metoda jest absolutnie najlepsza (np. niektórzy guru Instagrama).
  • Powinieneś dążyć do realistycznych zmian, jeść więcej roślin, warzyw, owoców, pić więcej wody, mieć dobre relacje z jedzeniem i nie robić sobie wyrzutów sumienia z powodu grila u ziomeczka. Po prostu jutro jest kolejny dzień i wracasz do prawidłowych nawyków żywieniowych.
  • Sięganie do wiarygodnego źródła, osoby która będzie w stanie udzielić obiektywnych wskazówek. Jeśli ktoś obiecuje, że będziesz wyglądał jak Hugh Jackman w Wolverine w 4 tygodnie to w tajemnicy Ci powiem, że to nie możliwe. Tylko nikomu nie mów.
  • Być cierpliwym w przestrzeganiu prawidłowego planu działania.